Ubezpieczenie komunikacyjne, pożyczki bez BIK

Finanse

Wpisy

Pożyczki i kredyty

Nasze potrzeby konsumpcyjne są nieskończone. Nie zawsze mamy wystarczająco dużo oszczędności, aby je wszystkie zaspokoić. Wówczas musimy albo je ograniczać, albo zapożyczyć się na określoną sumę pieniędzy i z nich sfinansować zakup lub wyjazd. Jeśli Twoje potrzeby są krótkoterminowe lub małe, to dobrym rozwiązaniem będzie zastosowanie długoterminowego kredytu lub pożyczki gotówkowej. Wprawdzie wszystkie pożyczki są pewnym rodzajem zadłużenia, ale jeśli zostaną rozłożone na długi czas, to ich spłata nie będzie zbyt obciążająca dla domowego budżetu. Często jesteśmy wręcz zmuszeni brać kredyt, czy pożyczkę. Niekiedy musimy sięgać nawet po kredyt pozabankowy. Często bierzemy kredyty hipoteczne, kredyty na auto i inne cele konsumenckie.

Czy można zarobić na ubezpieczeniu?

Czy można zarobić na ubezpieczeniu? W normalnych warunkach wartość realna ustalonej sumy ubezpieczenia, jaka będzie wypłacona w przyszłości, pozostaje mniej więcej jednakowa, a przy jej wyliczeniu uwzględnia się oprocentowanie kapitału odpowiadające oprocentowaniu możliwemu do uzyskania przy inwestowaniu pieniędzy w sposób względnie pewny, bez większego ryzyka (kupno bonów skarbowych, obligacji skarbu państwa, depozyty bankowe). W warunkach wysokiej inflacji ustalona w ten sposób suma ubezpieczenia traci swą realną wartość, niekiedy w sposób dramatyczny (jak to miało miejsce w Polsce w latach 1989-1990 i następnych). Jeżeli porównamy przeciętne wynagrodzenie w Polsce w 1987 r. i w 1997 r. oraz przyjmiemy, że relacje te odpowiadają wartości nabywczej pieniądza, to stwierdzimy, że wartość ta zmniejszyła się około 364-krotnie. W przypadku ubezpieczenia o sumie 100 000 zł płatnej za 10 lat i przy technicznej stopie procentowej przyjętej do kalkulacji 5% (składka wpłacona jednorazowo na początku ubezpieczenia), przewiduje się, że wartość obecna przyszłego świadczenia wynosi 61 391 zł (v 10 = 0,61391), a zatem, nastąpi wzrost kapitału w ciągu 10 lat o około 63% i jest to wystarczający ekwiwalent zysku utraconego z tego kapitału, jak również spadku siły nabywczej pieniądza, czyli za wypłacone po okresie 10 lat świadczenie w wysokości 100 000 zł ubezpieczony (jego rodzina) będzie mógł kupić dóbr w przybliżeniu tyle sarno co za 61 391 zł w dniu zawarcia ubezpieczenia. W praktyce okazało się, że po 10 latach (1987-1997) ubezpieczony (rodzina) w Polsce za otrzymane świadczenie (100 000 zł) mógł kupić mniej niż pół procent tych dóbr, które mógł kupić 10 lat wcześniej za sumę 61 391 zł, teoretycznie ekwiwalentne 100 000 zł po dziesięciu latach. A zatem, ażeby spełnić oczekiwania ubezpieczonego, świadczenie powinno być ponad 223-krotnie wyższe i powinno wynosi ok. 2 235 000 zł. Dodatkowy zysk w różny sposób może trafić do ubezpieczonego. Najprościej byłoby zwrócić ten zysk ubezpieczającemu w drodze przelewu bankowego lub przekazu pocztowego, traktując go jako dywidendę i niektóre zakłady ubezpieczeń przewidują taką możliwość. Możliwe byłoby także obniżenie przyszłej składki. Przeważnie jednak zakłady ubezpieczeń zwiększają rezerwę matematyczną na poszczególnych polisach, a więc kwoty inwestowanej na rzecz tej polisy w następnym roku polisowym, co zwiększa również potencjalną kwotę, jaka może być należna z tytułu udziału w zysku w roku następnym.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes